środa, 30 maja 2012

Tylko nie to!

To straszne!

Dziś Evron pojawił się w końcu na Panfu. Usłyszałam to od innych pand i zaraz pobiegłam do zamku. Zobaczyłam go.
 
Leciał wysoko w górze. Myślałam, że mnie nie zobaczy, ale było za późno. Stanęłam z nim oko w oko, ale on pomachał tylko różdżką i uciekł jak tchórz! Po kilku sekundach drzewo zaczęło rosnąć i oplotło zamek.







Nie możemy zrobić nic, tylko czekać. Na chwilę obecną jesteśmy bezradni. Wszystko się niedługo okaże.

Musimy być dzielni!

Do zobaczenia

 
Lili